Biała parasolka w czerwone groszki

IMG_1550

Biała parasolka w czerwone groszki, z gustowną, drewnianą rączką.

Biegam. Bo mimo regularnej praktyki jogi, potrzebny mi jest łyk świeżego powietrza. Mam głębokie przekonanie, że ruch na zewnątrz, w kontakcie ze światem, w zmaganiu z wiatrem i z chłodem jest dla mojego ciała niezwykle korzystny. 

Dwie zużyte opony, każda osobno. Fragment obudowy komputerowej, niebieska, plastikowa szuflada.

Lubię spojrzeć na świat ze ścieżki biegowej, mając w perspektywie Ślężę, z drugiej strony Góry Sowie. Czasami wydaje mi się, jakbym mogła po prostu tam pobiec, nie zatrzymując się, zupełnie jak Forrest Gump.

Dwa gumowe, ogrodowe baseny, również każdy osobno. Dwie pary butów, stare, zużyte ubrania.

Czasami myślę sobie, że joga jest tylko dla mnie, jest osobista, dzieje się głęboko w moim wnętrzu, w ciszy, w towarzystwie oddechu. A bieganie jest dla świata, bieganiem mogę się dzielić. Często zdarza się, że podczas treningu piszę, słowa układają się w zdania, pojawiają się pomysły na teksty, także na ten. 

Na koniec lokalny kierowca, mijający mnie naprawdę ze zbyt dużą prędkością, jak na polną drogę, pozbawioną pobocza. 

To wszystko na dystansie zaledwie 2 km. Nie wymieniam już niezliczonych ilości plastikowych butelek, worków foliowych ani wielkich worów ze śmieciami, wypełnionych różnorodną zawartością. Ani, odpadów budowlanych, takich jak wiaderka pełne gruzu i niewykorzystanych elementów aluminiowych. 

Wszystko to zalega w rowie ciągnącym się wzdłuż polnej, bocznej drogi, tuż obok mojego domu. Wyrzucone pod osłoną nocy, pojawiające się codziennie. Po tym krótkim biegu, chciałabym zacytować kogoś z klasyków. Przychodzi mi jednak na myśl tylko Maria Wiernikowska rozpoczynająca swoją książkę pt: „Oczy czarne oczy niebieskie”, słowami: „Ludzie, jak ja was kurwa nie lubię.” 

4 uwagi do wpisu “Biała parasolka w czerwone groszki

  1. Przemyślenia bardzo trafione chociaż smutne. Iwonka ja jeżdżąc rowerem też mam takie odczucia jak Ty.Kiedyś jadąc drogą do Ligoty Wielkiej na odcinku 15 km właśnie liczyłam śmieci, pięć opon, dwadzieścia kilka butelek, opakowanie plastikowe po cukierkach, które duży czarny ptak próbował rozerwać itd. jacy ludzie to robią, czego uczą swoje dzieci, jak można być tak bezmyślnym. Od razu psuje mi się dobry humor.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s