Seniorzy na jodze

zbiorowe

Zanim wezmą udział w zajęciach mają sporo obaw. Czy sobie poradzą, czy nie staną się pośmiewiskiem, czy ciało będzie chciało współpracować? Dlatego, pierwsze co trzeba stworzyć na zajęciach jogi dla Seniorów to poczucie bezpieczeństwa. Potem, już samo się dzieje.

Przez 10 lat prowadziłam zajęcia jogi dla Seniorów w Poznaniu, dlatego, kiedy zamieszkałam na rancho w śród łąk pod Dzierżoniowem, skierowałam swoje kroki do Dziennego Domu Opieki Senior +. Zaproponowałam wspólną praktykę zaraz po wakacjach, to było lato 2017r. Kierownik placówki uśmiechną się, wypytał o szczegóły, zgodził się ochoczo, bo to człowiek o otwartej głowie, ale kiedy wychodziłam powiedział do mnie: „Trudno mi wyobrazić sobie naszych seniorów ćwiczących na matach na podłodze.”

Można było przypuszczać, że w małej miejscowości Seniorzy nie będą chcieli praktykować. Co innego mieszkańcy dużych miast, tam wszystko jest bardziej dostępne i znane. W małym miasteczku proboszcz lokalnej parafii mógłby mieć zupełnie inne zdanie na temat korzyści płynących z takich zajęć i jego opinia mogłaby być kluczowa.

A jednak, jest wiosna 2019 roku. Zajęcia jogi odbywają się w Dziennym Domu Opieki Senior + 2 razy w tygodniu. Uczestnicy przychodzą czasami godzinę wcześniej, żeby zarezerwować sobie matę i miejsce na sali. Grupa liczy ok. 30 osób i ciągle pojawiają się nowi.

Korzyści wynikające z regularnej praktyki są powszechnie znane i dokładnie takie same dla ludzi młodych jak i dla seniorów. Ale, jest jednak kilka korzyści charakterystycznych szczególnie dla tej grupy uczestników:

Osoby starsze cierpiące często na schorzenia przewlekłe, boją się o swoje ciało. Świadomie unikają na co dzień niektórych ruchów, poruszając się tylko w zakresie bezpiecznym i przewidywalnym. Zasada jest jednak prosta: Im mniej się ruszasz, tym mniej się ruszasz! Minimalizowanie ruchów powoduje pogłębianie się ograniczeń i rosnący lęk o swoje ciało, doprowadzający w efekcie do zamknięcia się osoby starszej we własnym mieszkaniu, w bezpiecznej przestrzeni. Regularna praktyka jogi pozwala na przećwiczenie pewnych potencjalnie trudnych ruchów w bezpiecznych okolicznościach. Stąd, skłon w Padangustaasanie i asekurowany, łagodny powrót do pozycji wyprostowanej jest nie tylko praktyką jogi, ale praktyką życia i oswajaniem własnego ciała. Praktyka asan pozwala zrozumieć własne ograniczenia ale też dostrzec możliwości, nadal kryjące się w ciele.

Innym ważnym elementem jaki wnoszą zajęcia jogi w życie seniorów jest towarzystwo. Uczestnicy zajęć często zyskują nowe grono znajomych, wychodzą z domu i chętnie biorą udział w zajęciach plenerowych oraz innych aktywnościach.

Grupa w Dzierżoniowie jest bardzo zróżnicowana, wśród uczestników są osoby w wieku 58 i 85 lat, są seniorzy bardzo sprawni oraz tacy którym nawet najprostsze ruchy sprawiają kłopoty. Dlatego, praktyka musi być prowadzona jednocześnie na wielu poziomach zaawansowania. Tą samą pozycję można przyjąć siedząc na macie lub na krzesełku.

Dodatkowym ważnym elementem praktyki jogi dla Seniorów jest Pranajama. Wielu z uczestników ma krótki, ciężki oddech, a każdy wdech sprawia wyraźny problem. Wprowadzenie choćby kilku minut pracy ze świadomych oddechem pomaga uczestnikom zauważalnie uspokoić ciało.

Artykuł ukazał się w sierpniowym numerze miesięcznika Joga

O wolności

 

IMG_5385 2

Pakowałam się na wyjazd. Potrzebna była jeszcze koszulka, najlepiej biała. Wyjęłam z szafy pierwszą z brzegu, ale zaraz potem odłożyłam ją z powrotem. „Będziemy z Halinką, w obcym mieście, jeszcze mnie ktoś pobije za tą koszulkę”-pomyślałam. I wtedy naszła mnie refleksja, że znowu coś zostało mi odebrane, że nie czuję się wolna w „swoim kraju” i że wartości takie jak wolność i równość nie są wcale oczywiste.

Nigdy nie byłam na Paradzie Równości. Mieszkając w Poznaniu zawsze mnie jakoś omijał termin tego wydarzenia. Teraz, mieszkając wśród łąk, będzie mi jeszcze trudniej wziąć w niej udział. Nie byłam jednak nie tylko dlatego, że tak wyszło, ale muszę się przyznać, że jakoś było mi obojętne to uczestnictwo, wydawało mi się, że mnie to nie dotyczy. I choć czułam sympatię, to nie czułam się częścią środowiska.

To się ostatnio dramatycznie zmieniło.

Chcę jasno powiedzieć, że czuję się częścią środowiska LGBT. Jestem jedną z Was. Po wydarzeniach w Białymstoku, nic nie jest już takie samo. Wiem, że nienawiść buzuje pod powierzchnią, że przy akceptacji państwa i kościoła, dyskryminacja została usankcjonowana. Pewien polityk kilka lat temu wyłączył mnie z narodowej wspólnoty, mówiąc że wegetarianie i rowerzyści nic nie mają wspólnego z tradycyjnymi, polskimi wartościami. Już wtedy poczułam się dyskryminowana.

W obecnej sytuacji można być albo po jednej, albo po drugiej stronie. Nie można być po środku, bo tam już nic nie zostało. Dlatego, przygotowałam sobie odpowiednie pisemko, które złożę w stosownym biurze parafialnym, żeby swoją nieobecnością nie podnosić już statystyk. W Ewangelii św. Mateusza jest zdanie: „Niech wasza mowa będzie: Tak tak, nie nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” Mt. 5, 37. Pomiędzy nic nie ma.