Eko joga

IMG_4397_2

Pod auspicjami ONZ kilkuset ekspertów z 50 krajów uczestniczyło w pracach Międzynarodowej Platformy Naukowo Politycznej w sprawie Bioróżnorodności Ekologicznej i Funkcjonowania Ekosystemów. Niedawno ukazał się obszerny, 1800 stronicowy raport podsumowujący pracę komisji, a jego skrót został podany do publicznej wiadomości przez ONZ na początku maja.

Wynika z niego jednoznacznie, że ponad 75% środowiska naturalnego zostało trwale zmienione pod wpływem działalności człowieka, a zmiany te prowadzą do jego degeneracji. W ich skutek, milion gatunków zwierząt i roślin jest zagrożonych wyginięciem. Intensywny rozwój gospodarczy, kosztem niekontrolowanej wycinki drzew i dzięki rabunkowej gospodarce surowcami naturalnymi stawia nas na skraju ekologicznej przepaści.

Do produkcji rolnej i hodowli zwierząt wykorzystuje się więcej niż 1/3 powierzchni ziemi i ¾ zasobów słodkiej wody, z czego 80% powstałych ścieków przedostaje się do środowiska naturalnego bez żadnego oczyszczenia. A to sprawia, że już 40% populacji ludzkiej nie ma dostępu do czystej wody pitnej.

Zaledwie kilka dni temu, pod koniec maja, niemalże na naszych oczach zmarł ostatni samiec nosorożca sumatrzańskiego. Jesteśmy świadkami tego, co opisano w raporcie, ta historia dzieje się na naszych oczach.

Joga jest ścieżką duchową prowadzącą poprzez ciało. Dzięki regularnej praktyce docieramy do swojego wnętrza, jesteśmy bardziej świadomi. Trwając w pozycji zaczynamy wyodrębniać poszczególne mięśnie, taśmy powięziowe, ich sploty i połączenia. Najpierw dzielimy się na drobne kawałeczki, czujemy jak ruch i trwanie w pozycji dociera w odległe miejsca naszego ciała. Poznajemy się na nowo. Z czasem jednak, zaczynamy ruch przeciwny, zamiast dzielić zaczynamy integrować, z nazwanych, oddzielonych od siebie fragmentów ciała budujemy siebie na nowo i tworzymy nowego, świadomego Człowieka. Na tym, w dużym uproszczeniu polega Teoria Integralna Kena Wilbera, współczesnego filozofa amerykańskiego, zajmującego się kulturą i duchowością.

Często słyszymy od naszych Nauczycieli, że joga nie kończy się na macie. Że jej przedłużeniem jest nasza codzienność, jest nasze zwyczajne, codzienne życie. To w myśl filozofii integralnej coś zupełnie naturalnego, bowiem przez praktykę jogi zaczynamy czuć się elementem całości, integrujemy się ze środowiskiem, ze wspólnotą innych ludzi. Dlatego, krzywdę wyrządzaną środowisku naturalnemu powinniśmy odbierać bardzo osobiście, jako krzywdę wyrządzaną nam samym.

Sytuacja wydaje się beznadziejna z punktu widzenia pojedynczego człowieka, wpłynięcie na zmianę sytuacji na świecie, zatrzymanie degeneracji środowiska jest w pojedynkę niemożliwe.

A jednak, tworzymy liczną, świadomą grupę, ludzi na duchowej ścieżce. Większość z osób praktykujących jogę jest na wegetariańskiej diecie, nie przyczyniając się tym samym do wzrostu zapotrzebowania na mięso i związanego z tym zanieczyszczenia. Wegetarianizm staje się w XXI wieku jedną z prostszych postaw głęboko proekologicznych. I choć każdemu zdarza się regularnie odpowiadać na to samo pytanie: „To co ty jesz, jak nie jesz mięsa?”, to liczba osób przechodzących na wegetariańską dietę stale rośnie.

Jak powiedział Mahatma Gandhi: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” Niech nasza praktyka rzeczywiście nie kończy się na macie. Pozwólmy, żeby proces integracji zachodził w naszych ciałach i umysłach tak głęboko, aż poczujemy się jednością z całym stworzeniem. Aż staniemy się indywidualnie odpowiedzialni za krzywdy wyrządzane przyrodzie, do tego stopnia, że zabierzemy ze sobą z lasu śmieci pozostawione tam przez kogoś innego.

Nikt za nas nie zmieni świata, tylko naszymi własnymi, indywidualnymi decyzjami możemy kształtować rzeczywistość, w jakiej żyjemy. Dlatego, wybierajcie eko, bio i wege, nawet jeśli inni tego nie rozumieją. Joga to stan świadomości, to zobowiązanie wobec świata.