Życie wraca

IMG_2700

Świat się budzi. Kolejna zima na Rancho pewnie już za nami. Panel solarny pracuje całą parą, światło w lodówce wróciło na stałe. Jest też woda w kranie, bo silnego mrozu nie było zbyt długo i woda w rurach zamarzła raptem na kilka dni. Trzeba będzie jednak uzupełnić zapas deszczówki wodą ze stawu, bo porządnego deszczu nie było już u nas przez kilka dobrych tygodni.

Stan liczebny ulega ciągłym zmianom: trzy konie, pies, kot, trudna do określenia liczba kaczek na stawie. Niestety, wszystko wskazuje na to, że na wiosnę nie będzie żadnej pszczoły. Nie potrafię jeszcze określić dlaczego, wydaje się jednak, że pszczoły nie przetrwały zimy. Mimo, że wszystko zrobiłam zgodnie z zaleceniami starszych i mądrzejszych, to w ulu chyba nie będzie życia tej wiosny…

Ziemia odmarza, puszcza wodę, wszędzie głębokie błoto. Jesienią zbudowałam z desek wyniesione grządki, drewniane koryta które wyścieliłam tekturą. Wypełniłam je ziemią wymieszaną ze słomą, końskimi kupami i domowym kompostem. Na tak przygotowanym podłożu w tym roku zagoszczą pomidory, ogórki, cukinie i dynie. Za kilka tygodni ożywię nasionka, które zebrałam ubiegłego lata z dojrzałych owoców. Życie wraca…

Wyłączam radio, otwieram okno, słucham ptakow.

IMG_2676

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s