Idzie wiosna

IMG_2461.JPG

Pierwszym sygnałem nadchodzącej zimy jest zawsze długa i gruba sierść pojawiająca się na grzbietach koni. Zaraz potem trzeba wyłączyć lodówkę, bo niewielki panel solarny nie jest już w stanie dostarczyć wystarczającej porcji prądu. Wchodzimy w okres ciemności, spędzając wieczory przy świecach, wpatrując się w blask drewna w kominku. Życie płynie tutaj w rytmie natury, sen przychodzi wcześnie, jest głęboki i długi, a całe stworzenie porusza się wolniej i mniej jest chętne do zabawy.

Kiedy większość ludzi nie myśli jeszcze o zbliżającej się wiośnie, u nas widać jej wczesne sygnały. Pierwszym z nich jest światło w lodówce. Zanim jeszcze moje tulipany i pierwiosnki wysuną się z zamarzniętej ziemi, pracę podejmuje panel solarny, dając nam znowu wystarczającą ilość prądu, żeby przez całą dobę zasilać maleńką lodówkę. Dzień staje się zauważalnie dłuższy, nawet jeśli oko człowieka tego jeszcze nie rejestruje, oko naszego zasilania wraca do życia.

To niby drobiazg, bo w jesienno – zimowych miesiącach przechowywanie jedzenia nie stanowi większego problemu. Zdarzają się rzecz jasna sytuacje zabawne, kiedy serem chłodzonym na werandzie poczęstuje się pies, albo kiedy konie dobiorą się do ruskich pierogów tuż przed wigilią. Jednak na co dzień sytuacja jest stabilna i przewidywalna, zimowa aura sprzyja przechowywaniu żywności.

W tym roku pierwsze, długie i słoneczne dni pojawiły się pod koniec stycznia. Światło w lodówce znowu zaświeciło, dlatego mówię Wam, idzie wiosna ❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s