Tęsknota

IMG_1094.JPG

Po powrocie z wakacji rozpoznałam u siebie smutek. Poczułam zaskoczenie, od dawna myślałam o sobie, że codzienność jest moim Świętem i, że nie ma we mnie tęsknoty za niczym. Miło jest tak myśleć o sobie, dlatego zaczęłam poszukiwać źródła tego smutku, chciałam zrozumieć, skąd się bierze.

Nie czułam od dawna smutku, z powodu powrotu z wakacji, bo… dawno, naprawdę dawno nie byłam na wakacjach! Prosta ta prawda zaskoczyła mnie, tak jak oczywistość wniosków wypływających z niej.

Kiedy żyję w małej amplitudzie zmieniających się stanów i uczuć, nie czuję specjalnej różnicy, bo życie codziennie jest zachwycająco piękne i obfite. Jednak, kiedy znowu dotknęłam nadmorskiej przyrody, poczułam bryzę na ciele i wiatr we włosach, powrót do domu obudził we mnie tęsknotę. Pomyślałam najpierw, że szkoda, miałam bowiem nadzieję, że jestem wolna już od takich zmiennych stanów. Potem jednak zrozumiałam, że to właśnie jest prawdziwe Yin Yang, potrzebne jest piękno, żeby móc rozpoznać brzydotę, potrzebne jest prawdziwe ciepło, żeby odczuwać chłód. Trzeba wiedzieć, co oznacza zmęczenie, żeby móc odpocząć.

Rozpoznaję swoje uczucia, potem nazywam je i penetruję źródła. Dzięki temu odczuwam bardziej i bardziej rozumiem. Nie chcę zaprzeczać temu, co się pojawia, chcę przeżyć i przeczuć do końca. Dlatego godzę się dziś ze swoim smutkiem…

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s