Fotografie z pamięci

Nie oczekiwała już cudu. Nie, żeby go nie pragnęła, ale raczej już nie wierzyła. Nie, żeby nie działała: podczas każdej pełni prosiła Wszechświat o Miłość, prawdziwą i czystą. Czasami pytała Wiedźmę, swoją serdeczną Przyjaciółkę, kobietę, która ma pierwotną, głęboką wiedzę czy widzi coś w kartach? Czy jest w ogóle jeszcze szansa?

Proś i miej ufność, słyszała w odpowiedzi.

I Wszechświat jej wysłuchał. Pojawił się On, pokochał ją tak jak tego pragnęła, otoczył ramieniem i otulił czule kołdrą w zimną noc. Zaprosił do swojego życia, podzielił się marzeniami i przestrzenią wokół siebie.

A ona nie wierzyła. Nosiła w sobie wątpliwości, myśli podszyte strachem. Bała się zranienia, kolejnego rozczarowania, żalu, którego już by nie uniosła.

A jednak nie ma ścieżki pośredniej, nie można przecież trochę zaufać. Czuła, że musi odważyć się po raz ostatni, bo ten Mężczyzna zasługuje na szansę. Bo jeśli nie da sobie i jemu szansy, to zupełnie nic się nie będzie mogło wydarzyć.

Zaufała. Nie zostawiła sobie ścieżki powrotnej, weszła w to całą sobą i dzisiaj kocha i jest kochana. I wierzy…

IMG_7722.JPG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s