Góra

image

W drodze z ABC, już późnym popołudniem spotykam turystów, mówią po francusku, ale pozdrawiam ich po angielsku. Mówię Namaste i życzę powodzenia, zatrzymuję się, żeby przepuścić ich na wąskim szlaku. Jeden z uczestników wycieczki spojrzał na mnie i powiedział: „So fresh!” Uśmiechnęłam się do niego. Nie czułam się świeża, ale czułam w sobie siłę, którą chciałam się dzielić.

image
Kiedy szłam w przeciwnym kierunku, ludzie zatrzymywali się, życzyli powodzenia na szlaku, uśmiechali się i dodawali sił. Idąc z nosem przy ziemi, przygnieciona plecakiem, myślałam, że może takie tu są po prostu zwyczaje, tak się robi na trasie. Dopiero teraz naprawdę rozumiem. Droga w górę uczy pokory, szlak Cię prowadzi, doświadcza, upokarza. Zachęca do pozostawienia za sobą wszystkich swoich przyzwyczajeń, nawyków, swojej kultury i narodowości, swojego Ego. Oczyszczona, pokorna i wymęczona docieram do celu i tam Góra mnie błogosławi. W swoim majestacie, uświęceniu, zmienia coś we mnie na zawsze.

image

Wracając, niosę, jak setki innych to Błogosławieństwo, uśmiecham się do ludzi i życzę im szczęśliwej drogi. Teraz wiem co to znaczy: życzę im, żeby znaleźli nocleg w każdej miejscowości, ciepły koc chroniący przed zimnem, siły na każdy kolejny krok, ale przede wszystkim, żeby w porę znaleźli się przed kapliczką, gdzie w pokorze poproszą o siły na dalszą drogę.
Góra odmienia, zmienia perspektywę, już nigdy tego spotkania nie zapomnę. Na zawsze pozostanie we mnie.

image

Na końcu szlaku autobus. Bez drzwi, bez szyb, ale z barwnymi chorągiewkami i kokadami. Usiadłam szczęśliwa, że już nie muszę iść i targać plecaka. Spojrzałam na siebie, brudną i zakurzoną, zobaczyłam tatuaż na ręce. Są na nim geometryczne wzory, które pojawiają się na czapkach nepalskich mężczyzn, jest w nim jedność Wszechświata i błogosławieństwo od Góry. Jak to możliwe, że prawie rok temu, zapisano w tym tatuażu to, co czuję dzisiaj?

image
Autobus rusza, wracam do „prawdziwego życia”. Tylko dlaczego czuję, że prawdziwe życie zostawiłam właśnie za sobą? Życie, w którym ludzie czerpią z pracy swoich rąk. Czuję niewyrażalny smutek, ukradkiem ocieram łzy, z ogromnym żalem oddalam się od Góry. Dzieci machają do pasażerów autobusu, uśmiechają się…. Skąd wiedzą co czuję?

2 uwagi do wpisu “Góra

  1. A myśleliśmy, że najpiękniejsze są Tatry i przebywanie tylko tam. A świat jest w jednak wyraźnie większy. Ale cóż, każdy ma swoje światy. My bardzo się cieszymy, że mamy Ciebie w miejscu tak odległym i tak wysokim. I mamy gorąca relację właśnie stamtąd z tak daleka. Czytamy z zainteresowaniem. Dbaj o siebie. I mocno pozdrawiamy z Polski.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s